Odcinek 11 nagrany został wczesnym rankiem nad Wisłą. Zwykle o tej porze razem z Leonem ( Leon Boston Terrier ) biegamy, tym razem jednak postanowiłam spędzić ten poranek inaczej. Po to aby opowiedzieć ci o porannych rytuałach i praktykach, które mogą w istotny sposób wpłynąć na jakość twojego dnia, oraz na jakość twojego życia. Ponieważ twoje życie składa się z pojedynczych dni i jeśli każdy z nich będzie dobry i wyjątkowy, to całe twoje życie będzie dobre i wyjątkowe.

Niektórzy ludzie budzą się co  rano na dźwięk budzika, zwanego też alarmem, czasem jest to prawdziwa syrena alarmowa – UWAGA! ALARM! ZAGROŻENIE! NIEBEZPIECZEŃSTWO! Bardzo nieprzyjemny dźwięk. Obudzeni w ten sposób pierwsze myśli jakie się pojawiają to ‚O nie, nie chce mi się wstawać’, ‚Jak to już? Musze iść do pracy, której nie cierpię? Do szefa, którego nie cierpię?’ Nie,nie tylko nie to, poleżę sobie jeszcze.’ I tak sobie leżą nakręcając się negatywnym myśleniem, aż w końcu pomału zwlekają się z łóżka, ciągną się do łazienki, załatwiają poranną toaletę i … i potem jest już tylko gorzej. Zaczynają się spieszyć, bo muszą zdążyć do pracy, zaczynają się stresować, stoją w korku. Niewielka rzecz może ich wyprowadzić z równowagi. Jeśli to o czym mówię brzmi znajomo, to znaczy, że przyszedł czas na zamianę. Czasem potrzebujesz zmienić naprawdę niewiele, aby w bardzo widoczny sposób zmienić jakość swojego dnia, a co za tym idzie jakość swojego życia. Dlatego opowiem ci teraz o pewnych praktykach i rytuałach, które ja stosuję co rano. Być może zaadoptujesz niektóre z nich do swojego początku dnia.

Co ja robię od rana ?

Przede wszystkim budzi mnie delikatny i przyjemny dźwięk melodii, którą bardzo lubię. To jest naprawdę ważne w jaki sposób się budzisz. Ten dźwięk wprowadza mnie już w podświadomości – jeszcze na fazie snu – w dobry nastrój. Budzi mnie fajna melodia, którą lubię. Nie alarm, nie dźwięk kojarzący się z zagrożeniem, niebezpieczeństwem. Jeśli tak zaczynasz dzień to nic dziwnego, że pojawiają się nieprzyjemne myśli.

Pierwszą rzecz jaką robię po przebudzeniu to okazywanie wdzięczności. Myślę o sprawach i rzeczach, za które jestem wdzięczna. Myślę o wszystkim co mam, z czego się cieszę i za co dziękuję.  Jest taka uniwersalna zasada we wszechświecie, która mówi, że jeśli nie okazujesz wdzięczności, nie doceniasz tego co masz to nie dostaniesz nic więcej. A często nawet to co masz może zostać ci zabrane. Dlatego zawsze, każdy dzień zaczynam od podziękowania za to co mam, za moje życie, moją rodzinę, za moją karierę, za to co robię, jak pomagam ludziom, za moich przyjaciół. Mam wiele rzeczy, za które jestem wdzięczna.

Drugą rzeczą, którą robię zaraz po przebudzeniu i po wyrażeniu wdzięczności jest afirmacja. Afirmacja to jest krótki komunikat, który wysyłasz do swojej podświadomości oraz do wszechświata, a który dotyczy tego czego pragniesz, czyli twoich celów. Przy czym afirmujesz je w taki sposób jakbyś już je osiągnął, jakby to czego pragniesz już się ziściło. Przykładowo, chcesz założyć własną firmę to afirmujesz to w taki sposób, jakbyś już tego dokonał: Moja firma świetnie prosperuje, właśnie zarobiłem pierwszy milion. Jestem świetnym biznesmenem, bardzo dobrze mi idą interesy.

Ja mam swoje afirmacje, trzymam je spisane na kartce, przy łóżku, tak żebym zaraz po przebudzeniu mogła do nich sięgnąć. Tak naprawdę to znam je na pamięć, ale trzymam je przy łóżku, żeby zawsze sobie o nich przypominać, żeby zawsze były blisko mnie, kiedy się przebudzę. One dotyczą mojej przyszłości, tego gdzie chcę być i tego co chcę osiągnąć.  Jedną z moich afirmacji jest : ‚Pomagam tysiącom ludzi stać się lepszymi i szczęśliwszymi’. Kolejną z moich afirmacji jest : ‚Jestem wolna finansowo, pracuję dlatego, że chcę a nie dlatego, że muszę’. Mam taką całą listę afirmacji. Jeśli to ci się  podoba i przemawia to do ciebie, to stwórz sobie własną listę, która się będzie opierała na tym gdzie ty chcesz być, co ty chcesz osiągnąć i afirmuj to codziennie rano, zaraz po przebudzeniu. Dlaczego to jest takie ważne, żeby robić to zaraz po przebudzeniu? Dlatego, że tuż  po przebudzeniu masz najlepszy kontakt ze swoją podświadomością, a twoja podświadomość ma wielką moc sprawczą i to tak naprawdę ona powoduje wiele rzeczy, które mają miejsce w twoim życiu. Nam się wydaje, że to my wszystkim kierujemy – czyli nasz kontrolujący wszystko umysł – a tym czasem o tym co się dzieje w naszym życiu decyduje nasza podświadomość. Warto o tym pamiętać.

Kolejna rzecz, którą robię co rano to podjęcie decyzji o tym jak będzie wyglądał mój dzień. Codziennie rano podejmuję decyzję, że będę miała wspaniały, pełen radości i miłości dzień. Pomyśl tylko, jeśli taką decyzję podejmiesz od samego rana, to potem nie wiele może się wydarzyć rzeczy, które mogą wpłynąć na twoją decyzję, które mogą ją zmienić. Tak naprawdę, to wszystko już potem zależy od twojej interpretacji zdarzeń. T.Harv Eker dobrze o tym mówi:

Nic nie ma znaczenia, oprócz znaczenia, które ty nadajesz.

A więc jeśli coś się wydarzy, co możesz w jakiś sposób odebrać negatywnie, to tylko od ciebie zależy, czy będzie to wielka porażka czy tylko drobna przeszkoda.

Kiedy ten mój poranny rytuał jest spełniony, kiedy już okażę wdzięczność za wszystko co mam, kiedy afirmuje moje cele i marzenia oraz zadecyduję o tym, że będę miała wspaniały dzień wtedy wstaję pełna energii i zabieram Leona ( Leon Boston Terrier ) na poranny jogging. Zabieram zawsze ze sobą któregoś z moich ulubionych mówców motywacyjnych. Słucham codziennie rano Lesa Browna, Ziga Ziglara oraz innych. To jest dla mnie bardzo ważne, żeby utrzymywać na wysokim poziomie moją motywację. Ktoś mnie kiedyś zapytał czy motywacja to jest stan permanentny? Otóż nie. Motywacja to nie jest stan permanentny. Podobnie jest z czystością i higieną. To tak jak potrzebujesz codziennie rano wziąć prysznic – przynajmniej wierzę, że to robisz – tak samo potrzebujesz codziennie nowej dawki motywacji. Dlatego właśnie zabieram tę motywację na poranny jogging, dlatego słucham od rana tylko pozytywnych komunikatów. Codziennie rano ładuję sobie w ten sposób akumulatory aby być w dobrej formie nie tylko fizycznej ale i psychicznej. To jest bardzo ważne dla mnie.

Ludzie często mówią mi : Małgosia dziękuję ci za ten odcinek, dziękuję ci za to co powiedziałaś to mnie podniosło na duchu, byłem już taki załamany. I z jednej strony ja się bardzo cieszę, że mogłam pomóc, że mogłam kogoś zmotywować i dodać mu otuchy. A z drugiej strony zastanawiam się, dlaczego w ogóle doprowadzać się do takiego miejsca, w którym czujesz się załamany? Przecież codziennie masz wpływ na to jak będzie wyglądał twój dzień, jak będzie wyglądało twoje życie. Tak naprawdę wystarczy, że wprowadzisz drobne zmiany, żeby podnieść jakość twojego życia w sposób diametralny. Dlatego namawiam cię do wprowadzenia tych drobnych rytuałów do okazywania wdzięczności, do afirmacji, do decydowania o tym, żeby mieć tylko dobre dni, do porannej dawki motywacji, do słuchania tylko pozytywnych przekazów.