Zgodnie z tym co obiecałam w poprzednim odcinku, dziś będę mówiła o tym jak sobie radzić z turbulencjami w życiu. Jak sobie radzić z porażką, ze stratą. Jak sobie poradzić z czymś tak dużym jak utrata pracy, utrata biznesu, rozpad związku, rozwód, utrata kogoś bliskiego. Jak się wtedy zachowywać, jak to przeżyć?

Turbulencje w życiu będą się zdarzały. Zauważ, że ja mówię ‚będą się zdarzały’ a nie, że ‚mogą się zdarzyć’. Takie już jest życie. Mówi się, że:

Życie jest jak kamień szlifierski. Od ciebie tylko zależy czy ten kamień cię wypoleruje czy zetrze w pył.

Każdy, kto przeżył już takie turbulencje w swoim życiu doskonale wie, że lubią one się wydarzać na zasadzie prawa serii. Mówi się nawet, że nieszczęścia chodzą parami, ale to wcale nie jest prawda. Nieszczęścia chodzą całymi stadami. Według mnie nieszczęścia to są po pr0stu zwierzęta stadne.

Mnie osobiście przydarzyła się taka seria turbulencji. To było parę lat temu. Zaczęło się od tego, że upadła moja firma, potem rozpadł się mój związek i w tym samym czasie zmarła moja mama. A kiedy myślałam już, że mam to za sobą, że już nic gorszego nie może mi się przytrafić to okazało się, że wykryto w moim ciele bardzo niebezpieczne komórki, które należało natychmiast usunąć, gdyż mogły zapoczątkować bardzo niebezpieczną chorobę. Poddałam się serii zabiegów, w których usunięto te komórki i teraz jestem zdrowa. Każde z tych zdarzeń z osobna może człowieka niemalże zmieść z powierzchni ziemi i pogrążyć w rozpaczy. To czego ja się wówczas nauczyłam, to że kiedy jesteś w takiej sytuacji, w tym stanie, to tak naprawdę nie masz perspektywy, nie widzisz rozwiązania. Jesteś załamany, zrozpaczony, bezsilny. Nie wiesz co masz robić. Bardzo ważne jest wówczas żeby dać sobie czas i znaleźć sobie miejsce na przeżycie tego. Trzeba sobie pozwolić to przeżyć. Ja mawiam, że w takiej sytuacji trzeba sobie znaleźć ‚uziemienie’. Uziemienie zgodnie z definicją to jest przewód, który w styczności z naelektryzowanym ciałem i z ziemią powoduje, iż to ciało oddaje część swojego ładunku i dzięki temu ulega zobojętnieniu. Dlatego kiedy jesteś naładowany tą negatywną energią, tą rozpaczą, bólem, przygnębieniem,  kiedy jesteś zagubiony, zdesperowany, nie wiesz co masz robić to znajdź sobie takie uziemienie. Znajdź sobie miejsce, daj sobie czas na to żeby to przeżyć. Bo potrzebujesz tego. Potrzebujesz uspokoić, wyciszyć swój umysł,  żeby być w stanie racjonalnie myśleć, żeby znaleźć perspektywę, zastanowić się co możesz zrobić dalej. Ale za nim to nastąpi to najpierw potrzebujesz znaleźć uziemienie, uspokoić się. Jak to zrobić? Co pomaga w takiej sytuacji? Najbardziej w takich trudnych chwilach pomagają: modlitwa, medytacja, wysiłek fizyczny : ćwiczenia, praktyka jogi, bieganie, basen, długie spacery. Pomagają nagrania motywacyjne, pozytywna energia, pozytywne przekazy, filmy – zwłaszcza komedie, słuchanie ulubionej muzyki. Jest też kilka rzeczy, które na pewno nie pomagają, których powinieneś unikać w takiej sytuacji. Na samym czele tej listy są alkohol i używki. Bo nie dosyć, że jesteś wówczas i tak bardzo słaby, to alkohol i używki tylko cię jeszcze bardziej osłabią, spowodują, że będziesz czuć się jeszcze gorzej. Unikaj tego. Unikaj także negatywnych wiadomości, telewizji. Zrób sobie dietę informacyjną, bo nie potrzebujesz mieć styczności z niczym co ma negatywny przekaz. Unikaj też jak ognia negatywnych ludzi. Na pewno poszukaj wsparcia. Poszukaj jakieś grupy wsparcia, poszukaj przyjaciela, który ci pomoże, który z tobą będzie rozmawiał. Takie sytuacje, kiedy wszystko się wali na głową są w stanie też zweryfikować różne znajomości, zwłaszcza przyjaźnie. Ale tym się nie martw. Bo zawsze się znajdzie ktoś, kto będzie chciał cię wesprzeć. Szukaj tego wsparcia, nie wstydź się prosić o pomoc. Bo szukanie wsparcia, kiedy świat wali ci się na głowę,  to nie jest oznaka słabości, tylko oznaka tego, że chcesz pozostać silny.

Kiedy uda ci się już trochę uspokoić – niezależnie od tego jakiej techniki do tego użyłeś – czy medytacji, czy modlitwy, czy rozmów z przyjaciółmi, spotkań grup wsparcia, czy oglądanie komedii, słuchanie nagrań motywacyjnych cokolwiek  tobie pomaga, to wykorzystaj to aby wyciszyć umysł –  a kiedy już tego dokonasz, kiedy się już trochę uspokoisz wtedy skup się na tym jaki będzie twój kolejny krok. Jaki będzie kolejny krok. Nie próbuj ogarnąć tego wszystkiego co się zdarzyło myślami, jeszcze nie teraz. W tej chwili  staraj się nie myśleć : ‚Jak ja mam sobie z tym wszystkim poradzić’. Zamiast tego myśl o tym : ‚Jaki będzie mój kolejny właściwy krok’. A kiedy już go wykonasz, to myśl dalej tylko o tym : ‚Jaki będzie mój kolejny właściwy krok’. Bo tylko w ten sposób z tego wyjdziesz : małymi, drobnymi krokami. Koncentrując się na tylko na tym co masz zrobić w kolejnym korku.

Kiedy ja miałam ten czas turbulencji w moim życiu, to wydawało mi się, że on się nigdy nie skończy.  Ponieważ w nim tkwiłam, to wydawało mi się, że to będzie trwało wiecznie.  Teraz  wiem, że to wszystko przemija, że przychodzi ukojenie, że nadchodzą lepsze dni. Teraz kiedy na to patrzę z perspektywy czasu to dochodzę do wniosku, że te turbulencje były mi wówczas potrzebne. Jakkolwiek dziwnie to nie zabrzmi, to te wszystkie wydarzenia były mi potrzebne, żeby mnie obudzić, wskazać mi właściwą drogę,  zawrócić na właściwą drogę, która jest mi przeznaczona. Ja się zgadzam z tym co powiedziała kiedyś Oprah Winfrey, że w życiu nie ma czegoś takiego jak porażka. Jest tylko twoje najwyższe przeznaczenie a twoim zadaniem jest rozpoznać je, kiedy się pojawi. Niestety większość z nas jest zbyt zajęta gonitwą, za rzeczami, których nie mamy, albo nie będziemy mieć, zbyt zamknięta w swoim ciasnym ego, że często zbaczamy ze swojej drogi. Angażujemy się w nieodpowiednie związki, podejmujemy niewłaściwe decyzje, wchodzimy w niewłaściwe biznesy. Dlatego kiedy takie turbulencje w naszym życiu się pojawiają, to one są po to, żeby nami potrząsnąć, żeby nam uświadomić : HEJ! Jesteś na niewłaściwej drodze! Są po one tylko po to, żeby zmienić nasz kierunek. Dlatego tak naprawdę nie ma w życiu porażek. Bo każda porażka, to jest to twoje najwyższe przeznaczenie, które stara się ciebie zawrócić, na przeznaczoną ci drogę. Dlatego tak samo zyskujesz na swoich porażkach jak i na swoich sukcesach. Kiedy to zrozumiesz to nie będziesz w stanie tak naprawdę martwić się niepowodzeniami. Nie będziesz w stanie martwić się tym jak inni cię widzą i jak inni definiują twoje niepowodzenia. Ponieważ ty wiesz, że to niepowodzenie, którego doświadczasz to tak naprawdę, twoje przeznaczanie  wskazuje ci właściwy  kierunku. Ja to zrozumiałam, wiem że jestem teraz na właściwej drodze. A moje życie jest teraz spokojne i szczęśliwe.  I tego również tobie życzę.